Archiwa miesięczne: czerwiec 2008

Nie tak dawno na blogu Artura Kurasińskiego przeczytałem bardzo ciekawy artykuł dotyczący mobilnych społeczności internetowych. W sumie temat ten nie tylko mnie ale za pewne i wielu wielu innym osobom od długiego czasu zaprząta umysł i nie daje skupić się na tym normalnym, codziennym a miejscami nawet szarym i nie aż tak optymistycznym życiu realnym. Temat według mnie bardzo dobry ale jak to już napisałem w komentarzach u AK74 nawiązując do głównego pytania artykułu “Czy już czas ?” – myślę, że napewno jeszcze to nie czas na realizację. To na pewno jest czas na pewne przemyślenia, zebranie wszystkiego w jedną spójną całość i zastanowienia się nad tym, jaki z modeli biznesowych powinien być zastosowany by mobilne społeczności internetowe mogły dotrzeć do masowych odbiorców.

W sumie z tego co widze i co dalej podtrzymuję – problemy są dwa główne.

Pierwszy to oczywiście technologia.
Bez dobrego multimedialnego telefonu czy też jak kto woli smartphonu, nie ma mowy o tym by doznania z mobilnego medium były dla ludzi przykuwające i niewyobrażalnie satysfakcjonujące na długie… godziny ? Jeżeli masy nie będą posiadać taniego dostępu do urządzeń wysokiej technologii – to niestety o społecznościach mobilnych możemy zapomnieć na jeszcze bardzo długo. Mowa oczywiście o masach nie biznesowych, zarabiających co najwyżej średnią krajową. Do tego dochodzą takie grupy ludności jak młodzież czy studenci – często gęsto niestety nie jest właśnie tak, że mimo wszystko studenciak znajdzie w kieszeni bez problemu pare set złotych na to tylko by “móc być częścią mobilnej społeczności”. I takich analogicznych przypadków jest wiele, są ich całe masy.

Cały czas tak mówię “społeczności mobilne”, “społeczności internetowe” – co tu mam na myśli. Zacznę może od tego drugiego sformułowania:

Wg. Wikipedii:
“Społeczność internetowa jest to zbiorowość ludzi, w której interakcje odbywają się za pośrednictwem Internetu.

Typowe społeczności internetowe powstają w oparciu o:

  • grupy dyskusyjne (Usenet)
  • e-mailowe listy dyskusyjne (ang. mailing list)
  • fora dyskusyjne
  • kanały IRC
  • chaty
  • portale lub wortale internetowe (np. Flickr)
  • blogi

…”

Mówiąc w skrócie – wszystkie te miejsca do których zaglądasz/korzystasz z nich uzyskując jednocześnie możliwość interakcji z pozostałymi osobami.

Czym więc jest społeczność mobilna ? Na dzień 30.06.2008 w wikipedii takiej definicji nie ma – sprawdziłem. Taki typ społeczności nie mniej jednak wywodzi się od mobilnego internetu – czyli takiego internetu, który pozwala na dostęp do informacji z telefonu komórkowego. Wyobraź sobie wszystkich Twoich znajomych zalogowanych do portalu który znasz i odwiedzasz (dodatkowo masz tam np. swój profil) za pomocą komórki. Tak to wszystko, więcej wody już tu nie poleję.

Wracając do problemu dotyczącego upowszechnienia się na skalę masową urządzeń pozwalających na dostęp do takiego typu społeczności i usług. Faktycznie jeżeli nie nastąpi boom na bardzo dostępne telefony komórkowe nowych technologii – społeczności mobilne “bye bye”.

Drugim problemem który widzę, to operatorzy sieci komórkowych.
Wszyscy dobrze wiedzą czym jest operator sieci komórkowej a więc o tym wody lać nie muszę – Thank God ! Tylko dlaczego tutaj jest problem ? No… tam gdzie nie wiadomo o co chodzi to zawsze chodzi o kasę. Tak już jest było i będzie. Ceny transferów danych musiałyby bardzo spaść, tak żeby funkcjonalność mobilnych społeczności mogła zostać w pełni wykorzystana zamiast po części… lub zmarnowana.

Obecni operatorzy serwują nam w swoich ofertach dość wysokie ceny za transfer danych a sama jakość tego transferu można powiedzieć, całe szczęście zmierza ku lepszemu z roku na rok.

Jakie więc rozwiązanie z sytuacji ? Tego chyba dzisiaj nikt jeszcze nie wie ani nie jest pewien, ale wydaje mi się, że krok ku temu boom zostanie zainicjowany przez stworzenie takiej wartości w internecie mobilnym, że ludzie zaczną tego potrzebować. Prosta zależność, w dzisiejszych czasach – rynek reaguje bardzo dynamicznie na potrzeby klientów. Nowe produkty i usługi powstają w odpowiedzi na potrzeby konsumentów. Zatem jeżeli potrzebą konsumentów będą: tańsza technologia oraz tańszy transfer danych – myślę, że operatorzy komórkowi i producenci telefonów komórkowych mogli by na pewno zawiesić oko nad tematem.

A jak sprawić by Op’y zainteresowały się faktycznie tematem i stwierdziły – że tracą część przychodów z uwagi na zbyt wysokie stawki za transfer danych ?

Nie jestem taki pewien czy nasza-klasa, która cieszy się wielomilionową społecznością dała by tutaj tego bakcyla operatorom ale również i producentom telefonów komórkowych, by zaczęli oni obniżać swoje stawki do takiego poziomu “żeby masy mogły korzystać z naszej klasy”. Ciekawe – nie przypominam sobie bym miał talent do rymowania ale o tej godzinie musicie mi już wybaczyć. Sorry – ale oglądanie dupek przez komórkę to zbyt mało. Pakowanie przez komórkę swoich fotek do takiego medium ? No już bliżej ale nadal zimno jak dla mnie a operatorem nie jestem, nie byłem ani nigdy nie będę.

Do tego wszystkiego uderzyć wydaje mi się trzeba by od innej strony. Usługi bankowe, rozrywka, turystyka (linie lotnicze), seks (?!), gastronomia itp. itd. to wszystko musiało by móc skorzystać na “byciu mobilnym”.

W bardziej jasny sposób: bardzo bym chciał móc zrealizować przelew czy też dokonać innej operacji na swoim koncie mając do dyspozycji wyłącznie komórkę. Tak samo chciałbym móc zarezerwować bilet na lot last-minute w momencie kiedy jestem gdzieś na mieście a już na pewno chciałbym móc zarezerwować sobie bilet do kina, zapłacić za niego i po prostu wejść do kina i obejrzeć film. Do tego chciałbym by moja kobieta, której mówiłem że w domu będę o godzinie 15.00 jednak obiad zaczęła robić nieco później z uwagi na fakt iż widzi ona, że jestem w konkretnym kinie na konkretnej ulicy i seans na który się wybrałem trwa do 16.00.

Fajna perspektywa… ale wciąż tak bardzo odległa.

Jak tu więc zarzucić bakcyla w odpowiednie miejsca by takie media mogły powstać ? No chyba wielu opcji niestety nie ma. Albo podłapie to sam operator, jak to faktycznie pisał w komentarzach na blogu Artura Kurasińskiego, Jacek Gadzinowski – który to operator będzie na tyle mądry a do tego będzie posiadał odpowiedni sztab ludzi pracujących nad stworzeniem usług dostępnych w wersji mobilnej, wszystkie te usługi będą dostępne dla mas w odpowiednim modelu biznesowym i dodatkowo znajdą się tutaj usługi partnerów zewnętrznych (banki, restauracje itp. itd) to wtedy, być może udało by się odnieść sukces.

Może również faktycznie stać się tak, że powstanie medium, skupi ono wokół siebie bardzo dużą ilość osób a usługi dostępne za pomocą tego medium to będzie coś więcej niż obejrzyj/dodaj fote/komentarz. Bo po co mi takie coś skoro na NK mogę zajrzeć  w wolnej chwili będąc w domu gdzie mam sztywne łącze. To musi być coś więcej, to musi być wartość dodana do możliwości życia realnego.

W operatorów i taką ideę z ich strony – jeszcze chwilowo nie dowierzam. W medium, które będzie w stanie w wersji mobilnej dać więcej niż na dzień dzisiejszy za wykorzystaniem mobilnego internetu – jakimś cudem bardziej. Tylko pytanie – kto się tego podejmie. Zawiązanie jakiejś współpracy między operatorami a największymi z obecnie dostępnych portali internetowych ? Dalej trochę nie dowierzam bo ludzie są po prostu zbyt chciwi i często chcieliby być pierwsi, tak by zyskać przewagę na nowym rynku. Taka sama idea realizowana jednocześnie ale pod własnym szyldem: kilku banków na X, kilku portali na X, kogoś jeszcze spośród X ? To rodzi z kolei problem ewentualnej intergracji tych wszystkich dostępnych usług w internecie mobilnym. Tak więc jakie do tego powinno być urządzenie ? Jaki soft, który dałby radę na zintegrowanie tego wszystkiego do takiej postaci by można było to zmieścić telefonie komórkowym, który każdy z nas posiada ?

Bez gigantycznych zasobów na inwestycję w: technologię, rozwój pomysłu, zarażenie nim instytucji zewnętrznych tak by chciały dołączyć, promocję tego wszystkiego do ludzi no i oczywiście masy informacji ułatwiających życie w wersji mobilnej w mediach uzależniających w wersji mobilnej – niestety nie dowierzam.

Poszukałem dzisiaj trochę informacji na temat portalu który już znają wszyscy mianowicie o nasza-klasa.pl. To co znalazłem prawdopodobnie większość z Was już widziała na oczy – ja sam doszukałem się tego dopiero dzisiaj i lekko mnie to zaszokowało… tylko dlaczego ?

Szerzej: mam parę takich pomysłów na media w internecie, które myślę miały by rację istnienia i zastanawia mnie jak bardzo wrażliwe dane były by w nim przechowywane, jaki poziom anonimowości musiałby być utrzymany ale przede wszystkim jakie dane udało by się uzyskać od samych ludzi skupionych wokół medium jako społeczność. I odpowiedź mimo moim obawom jest jednak bardzo przejrzysta i prosta: duży odsetek społeczności dałby tyle informacji o sobie względem tego jaką ma potrzebę. Czyli jeżeli ktoś poszukuję partnera/partnerki do niezobowiązujących spotkań – to udzieli wszelkich informacji żeby tylko jego potrzeba została zaspokojona. Wszelkich, nawet przedstawiających jego własną osobę. Wprawdzie ameryki nie odkryłem i można by powiedzieć, że tak przecież jest i było od dawna.

No fakt, tyle tylko że to co zobaczyłem tutaj to tak leciutko przeszło moje oczekiwania. Do tej pory z tego co miałem możliwość zobaczyć, to raczej chętni i chętne na sex, jakiejś swojej anonimowości jednak przestrzegali – np. zamazywali twarz, tak żeby nie dało się do końca rozpoznać danej osoby. A tu taki pikuś. Tylko proszę niech mi ktoś nie zarzuci “Te a skąd jesteś taki pewien czego ona szuka” – bo te fotki to raczej mówią same za siebie ;)

Hmm… czyli jednak jest przyszłość na “sex community”, które mogło by istnieć i na którym dało by się zrobić profit. Wiadomo, że ta branża nie należy do takich z którymi warto się obnosić a raczej może nie tyle co warto ale “wypada”. Nie mniej jednak z tego widzę, masy były by bardzo zainteresowane i rynek zbytu jakiś to jest.

I pewnie na taki pomysł powstania takiego medium wpadło już wiele osób ale nie jestem pewien jak te osoby poradziły sobie z problemami takimi jak:

  • wiek osób należących do społeczności,
  • opinia publiczna o członkach społeczności wywierająca wpływ na życie zawodowe,
  • ingerencja w propagację tzw. “safe-sex”.

Więcej wymieniać chyba nie trzeba – to są globalne problemy, które dotykają ludzi w skali światowej jeżeli chodzi o tego typu kwestie. Jedno to wykorzystywanie dzieciaków do tego do czego ich się nie powinno nigdy wykorzystywać (przeczytaj to) a drugie to po prostu utrata pracy i wykluczenie z życia społecznego. Trzecie to problem kończący się jeszcze większą tragedią jaką jest śmierć (AIDS).

Według mnie, na przestrzeni dosłownie kilku lat dokona się dość mocny przełom, jeżeli chodzi o interakcje międzyludzkie z wykorzystaniem rozwiązań i mediów internetowych (ale także np. telefonii komórkowej kolejnej generacji itd. bo oznaki tego już dziś widać, wystarczy się tylko rozejrzeć).

Myślę więc, że kolejne media, które będą powstawać po to by założyciele mogli przeliczać co miesiąc profit, powinny być mediami lepszymi, bardziej uświadamiającymi lub też przypominającymi ludziom, że zycie tak na prawdę jeżeli da się je wpuścić w ten wir fanstastycznego przyszłego jeszcze świata interaktywnego, może zaowocować prawie jak wpuszczeniem tego życia w kanał niżeli wyniesieniem z tego przyjemności, satysfakcji czy też po prostu zadawalającego efektu. I to jest ryzyko wedle moich intecji dla świata i ludzi życjących na nim, którego osoby zakładające (bo pewnikiem jeżeli nie już to za niedługo – mówię cały czas o polsce) biznes w tego typu branży nie powinny omijać i przechodzić koło niego bokiem patrząc wyłącznie na swój potencjalny profit.

I to są właśnie te problemy z którymi według mnie trzeba by było się uporać najpierw od strony projektu tak by stworzyć coś co faktycznie te konkretne potrzeby będzie w stanie zaspokoić ale zaspokoić w wydźwięku “z głową”.

Może trochę więcej o skutkach tych trzech problemów, które wymieniłem powyżej:

  • Wiek osób należących do społeczności
    no chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć, tego jak wielkie masy dzieciaków mają dzisiaj dostęp do internetu i w jaki sposób i jak szybko to postępuje. Ryzyko które niesie za sobą otwarcie i upowszechnienie takiego medium spod znaku zakazanego owocu, to więcej młodych matek, niechcianych ciąż, wykorzystywanie nastolatków i pewnie jeszcze można by parę rzeczy wymienić.
  • Opinia publiczna o członkach społeczności wywierająca wpływ na życie zawodowe
    Pani Kowalska może być wybitnym menedżerem a może mieć bardzo dewiacyjne zainteresowania i taka informacja, w momencie kiedy rozniosła by się wśród osób współpracujących z Panią Kowalską – może mieć jedynie negatywny wpływ na jej życie zawodowe. Czemu ? Bo niestety tak tolerancyjnym społeczeństwem nie jesteśmy i raczej nigdy nie będziemy.
  • Ingerencja w propagację tzw. “safe-sex”
    Jakby nie patrzeć, jeżeli dajemy ludziom możliwość zawiązania ze sobą relacji, które pozwalają na zaspokojenie tych najbardziej podstawowych potrzeb to powinniśmy również zrobić coś aby Ci ludzie byli uświadomieni jakie ryzyko niesie za sobą współżycie a tym bardziej jeżeli mówimy o niestałym partnerze. Przy czym jedynie na plus dla społeczeństwa wyszło by gdyby coś takiego jak zabezpieczenie było dostępne za darmo – co do dzisiaj nie zostało wprowadzone w życie a z tego co zauważyć można patrząc wstecz o rok czy dwa, to widać że spadły ceny dóbr mających na celu zabezpieczyć człowieka przed nieoczekiwanym poczęciem życia czy też zarażenia się jakąś chorobą.

A pozatym, czy taka “bezpieczna sex społeczność” mogła by egzystować ? Temat ciężki i na pewno nie jeden zgani mnie jeszcze za to co tu napisałem, ale wydaje mi się, że tak – to ma prawo bytu bo jak widać, człowiek jest tylko człowiekiem i swoje potrzeby ma, z których nie zrezygnuje – no na pewno nie z tej potrzeby.

A jaki profit ? Olbrzymi, wprost niewyobrażalnie olbrzymi jeżeli włożyć w to trochę pomysłowości i zawiązać relacje między tym medium a rynkiem i usługami dla dorosłych.

Od samego siebie i nie pisać w jednym miejscu na wszystkie tematy tylko trochę to uporządkować.

Ostatnio bardzo interesuje mnie system WP, zatem zaczynam z nim przygodę i mam nadzieję, że uda mi się osiągnąć zamierzony efekt. Na tym blogu nie będę pisać na tematy prywatne (od tego jest ten na blogspocie), będę tu natomiast pisać na tematy związane w jakiś sposób z biznesem a na pewno z internetem i tym wszystkim co interesuje mnie w sieci jeżeli chodzi o dostępne rozwiązania czy też te, które właśnie się ukazały lub dopiero się ukażą.

No cóż, zobaczymy jak to wyjdzie.

W sumie powodem pobocznym przez który zamierzam prowadzić dwa blogi – jeden prywatny a drugi “biznesowy” (tak to ujmijmy), jest to co boli mnie najbardziej i o czym myśle od dłuższego czasu. Pisałem o tym jakiś czas temu na swoim prywatnym blogu ale tutaj niedługo zamierzam opublikować reedycję tego co już ujrzało światło dzienne. Po prostu tutaj chcę trzymać poziom merytoryczny na nieco wyższym poziomie niż w poprzednim miejscu, gdzie wiele razy zdarzało mi się schodzić z wątku i iść gdzieś jakąś inną ścieżką i tak byłem w stanie przejechać temat zaczynając od serwera a kończąc na tym jak bardzo wiara w samego siebie jest w stanie zmienić obecną sytuację jednostki. Tak wiem, pewnie już myślicie że mam niepokolei w głowie a ja dorzucić mogę do tego tylko tyle, że faktycznie dopiero to szydło wyjdzie z worka w miarę kolejnych publikacji.